Patrzysz na odpowiedzi znalezione dla frazy: Ilustracje do bajek





Temat: jeszczer raz GNOMON
a cos innego do mayki?
coraz trudniej samemu cwiczyc
jak w maxie cos tam wychodzi.
ale jak zobaczylem rendermanowe
renderki z irma to mi oczy wyszly na wierzch
tym mozna rabnoc jakies ilustracje do bajek bajecznej
jakosci
tu by sie przydaly tutsy do organicznego i poly,
kto cos takiego jeszcze robi?

-----
Wysłano za pośrednictwem WWW.3D.PL (http://www.3d.pl)

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: jeszczer raz GNOMON


a cos innego do mayki?
coraz trudniej samemu cwiczyc
jak w maxie cos tam wychodzi.
ale jak zobaczylem rendermanowe
renderki z irma to mi oczy wyszly na wierzch
tym mozna rabnoc jakies ilustracje do bajek bajecznej
jakosci
tu by sie przydaly tutsy do organicznego i poly,
kto cos takiego jeszcze robi?


to w koncu do mayi chcesz czy do RATa ?
a IRMA to taki ubozszy prMan (cos jak IPR)

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Problem ze skanerem ...
Użytkownik "Malisz" <mal@spameromkategorycznenie.interesik.plnapisał w
wiadomości


Jest to kurz osadzony na optyce. Niestety, większość Plustków, zwłaszcza
tych starszych, ma tę przypadlość. Doradzam ostrożne otwarcie i
przeczyszczenie. Czym? To juz osobna kwestia. Ja nie podpowiem. Wiem coś o


Ty wiesz, ze mój 1650 też to świństwo złapał?
Ostatnio skanowalem prawie "przemysłowo" jakieś ilustracje do bajek i patrzę
a tu kreska!
Zawiozę go do reklamacji. W końcu ma jeszcze gwarancję.
Tylko, że zostane bez skanera... :-(

tomekk
jutro wracając do domu wpadne po "reklamę..." oki?

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Tramwaj literacki -zapraszamy
W tramwaju gościć będą m.in. takcy autorzy jak: Krzysztof Daukszewicz z książką
MENELIKI, LIMERYKI, EPITAFIA SPONSORUJE RUSKA MAFIA, Maciej Wojtyszko, Wojciech
Eichelberger, Hanna Bakuła, Jacek Kopciński i kilku innych. Po za tym w godzinie
dla dzieci, gdzie będzie prezentowana książka Dzieci piszą bajki, ilustrator
będzie na żywo rysował ilustracje do bajek.



Podaję dane dot. tramwaju:



Zabytkowy tramwaj z 1949 roku N 674 będzie kursował 22 kwietnia od godziny 12.00
- 18.00



Na trasie:



Pl. Narutowicza

Pl. Zawiszy

Al. Jerozolimskie ( Dw. centralny ...)

Rondo Waszyngtona

Zieleniecka

Targowa (dw. Wileński)

Solidarnośći

Pl. Bankowy

Solidarności

Towarowa

Plac Zawiszy

Grójecka

Pl. Narutowicza.
Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Znaczenie pieknych ilustracji w ksiazkach
Znaczenie pieknych ilustracji w ksiazkach
Ostatnio ogladalam wiele ksiazek o ilustracjach brytyjskich od konca XIX
wieku i prace niektorych ilustratorow naprawde mnie zafascynowaly. Mam tu na
mysli glownie Arthura Rackhama i Edvarda Dulaca i ich ilustracje do bajek
Andersena, "Alicji w krainie czarow", "O czym szumia wierzby". Zapragnelam
miec wydania pewnych ksiazek wlasnie z ich ilustracjami (na razie zakupilam
stare wydanie "O czym szumia wierzby").
Czy zwracacie uwage na to, kto ilustrowal wydania ksiazek dzieciecych, ktore
kupujecie dla dziecka badz dla siebie? Czy przedkladacie np. stare wydanie
ksiazek Edith Nesbit z pieknymi obrazkami nad nowe, lakierowane, ale takie
jakies bez charakteru? Jesli tak, to robicie to z sentymentu czy ze wzgledow
estetycznych? A moze jeszcze innych?
Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Ceny książek w PRL
Była bardzo duża rozpiętość cen. Wydania broszurowe były rzeczywiście
tanie, zwłaszcza na papierze gorszej klasy.

Wydawnictwa albumowe wymagały płóciennej oprawy, dobrego papieru i
dobrej jakości zdjęć. I tu zaczynały się schody.

Papier był artykułem reglamentowanym. Do wydrukowania książki nie
wystarczała akceptacja cenzury odnośnie treści. Potrzebny był
tzw. "przydział papieru". Młodzież tego nie zrozumie...

A jeżeli chodzi o barwne ilustracje, to można było drukować
ilustracje do bajek, ale już książki z kolorowymi zdjęciami dobrej
jakości były drukowane w... Jugosławii.

I podejrzewam, że trzeba było płacić z uwzględnieniem kursu dolara.
Bo z Jugosławią trzeba było rozliczać się w dolarach. Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Koniec buszowania u Chinek?
photo.163.com/photos/xlei1969/ a najlepiej tak pozdrawiam
a to stronka fans do dalszego buszowania pozdrawiam
photo.163.com/fans/xlei1969
dla mnie to frajda więc dzielę się - czasem hafty, czasem ruchome gify, czasem
ilustracje do bajek i czasem zdjęcia całej uśmiechnietej rodzinki - miło cieszyć
się usmiechem człowieka z końca świata. Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Ja też chcę powiedzieć, że szukam!!!
Ja wprawdzie pięknych dziewic nigdy rysować nie próbowałam, z wyjątkiem
tańczącej Salome...

Kobyły - owszem, ale mnie to kompletnie inaczej wychodzi... Jak ilustracje do
bajek, bhuuuuuu :-(((

Muszę zeskanować to będę mogła Ci przesłać. Na obecną chwilę mam zeskanowanego
tylko jakiegoś koszmarnego Pegaza, którego dałam sobie na tapetę :-( Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Bajkowe obrazki :)
Bajkowe obrazki :)
Jeśli któraś z Was jeszcze nie była, to zachęcam Was do pójścia na wystawę
ilustracji Ewy i Pawła Pawlaków, którą można odwiedzić w galerii Designe przy
Świdnickiej:
www.bromba.pl/zap/PP_zap.pdf
Byłam dziś ze swoim trzylatkiem i dziewięciolatką - bardzo im się podobało!
Kacper rozpoznawał ilustracje z bajek, które czytamy w domu, Martyna
zobaczyła na żywo jak wyglądają obrazki p.Ewy - szyte z materiałów, piękne i
precyzyjne, no śliczności po prostu. Potem obejrzeliśmy też fontannę z
krasnalami przed Teatrem Lalek, którą projektował nie kto inny, jak Paweł
Pawlak
Namawiam Was - idźcie! Może przy okazji spotkania z "Misiem", które odbędzie
się jutro w Rynku:
www.rokmisia.pl/pl/aktualnosci/mi_trzostwa_we_wroc_awiu_ju__tu_,_tu_!!!

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: bajka o tyczce pomocniczce - czy ktoś pamięta???
bajka o tyczce pomocniczce - czy ktoś pamięta???
Witam,
Może to trochę śmieszne, ale bardzo zależy mi na odnalezieniu książki,
której bohaterami były zwierzęta leśne (jeż, zając,wilk itp) i 'tyczka
pomocniczka', dzięki której zwierzęta mogły przeskoczyć strumyk. Inna bajka
z tej książki była o grzybku (muchomorze?), który rósł podczas deszczu i
dzięki temu pod jego kapeluszem mogło schować się coraz więcej zwierząt
(pierwszy był jakiś robak)Książka ta była dostępna na rynku w latach 83-84.
Pamiętam, że miała pomarańczową płócienną okładkę i ilustracje do bajek były
bardzo ładne. Pewnie to sentymentalne, ale moja babcia czytała tą książkę
mojemu bratu i kojarzy mi się ona z bezpiecznym dzieciństwem i myślę, że
mojemu Aleksandrowi się również będzie podobać. Pomóżcie mi proszę odnaleźć
autora i tytuł tego zbioru bajek. Z góry dziękuję
Ksymena Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czym zająć 4-latka w jesienne wieczory?
nie przychodzi mi do głowy nic dużego - "składkowego".
ja mam czterolatka, który na urodziny zamówił puzzle (też jest od zawsze typem
żywczyka) i siedzi przy nich godzinami: takie 260 kawałków.
może lego? trudno zepsuć, a u nas ostatnio są hitem i zajmują go na długo.
dostał też tablicę do rysowania i tworzy teraz chętnie ilustracje do bajek,
których słucha na CD. niesamowicie zajmują go kolorowanki, więc dostał kilka
różnych zestawów kredek.

tak to u nas wygląda.


Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Przeniesienie do wyższej grupy. Jest sens?
jasiek33 napisała:

> jest różnica między 3 latkiem , który
> mówi "brum brum iju iju" i tym, który mówi: "mama właczyłem awaryjne światła
bo
> Lancia złapała gumę - zadzwoń po asistance. O której godiznie pan
przyjedzie?"

zasadnicza różnica jest dopiero, jeśli jednocześnie
jeden ledwo, niezdarnie biega a drugi wspina się na drabinki i fika koziołki
jeden rysuje głowonogi a drugi kolorowe ilustracje do bajek
jeden ucieka od innych, a drugi jest przywódcą w grupie
itp. itd.

bo tak normalnie, to wszystko sie raczej wyrównuje....

ja bym nie myslała o przenoszeniu dziecka przed poznaniem grupy

pozdrawiam
Judyta Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Technika HDR - zobacz to, czego nigdy nie widzi...
jako ilustracje do bajek dla dzieci - rewelacja! Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Dlaczego nie karty Crowleya????
Dlaczego nie karty Crowleya????
Witam,
Przypadkowo przegladnelam pospiesznie pytanka i odpowiedzi i nasunelo mi sie
jedno pytanie odnosnie Tarota i kart...
Dlaczego wrozka MII odradza karty Crowleya??? Dla mnie sa one wyjatkowe,
przede wszystkim sa swietnie po mistrzowsku namalowane. Niektore talie sa
takie infantylne jak ilustracje do bajek i po prostu mnie draznia
nieudolnoscia malarska.....nie chce tutaj przytaczac nazwisk.
Bardzo prosze o sprecyzowanie dlaczego nie karty Crowleya, bo moze to sa
osobiste odczucia ???? Pytam gdyz ostatnio przegladnelam wiele kart w
poszukiwaniu tych najbardziej intrygujacych, symbolicznych, po mistrzowsku
namalowanych i najpiekniejsze byly dla mnie wlasnie karty Crowleya - Thoth
tarot deck. Moze dlatego, ze sama namalowalabym bardzo podobnie???
Z pewnoscia siegne jeszcze po kolejne talie,(mam tylko 3) jezeli Crowley
bedzie mnie przesladowal, ale jak na razie jestem cala w zachwytach, kazda
karta to osobny wspanialy obraz. Z zawodu jestem malarka i moze to jakies
zawodowe wymagania, sama nie wiem, wydaje mi sie , ze trudno polecac karty,
kazdy ma inna wyobraznie, inaczej ona pracuje i innaczej przesyla obrazy i
symbole.
Ciesze sie jednak ze padlo takie pytanie!!!
Padlo tez pytanie o karty Pani Jasniak z Chicago. Projekt graficzny kart jest
bardzo ciekawy, wykonany przez Anne Galuszke, szczegolnie kobiece postacie sa
bardzo sexsi, wydaje mi sie jakby w tych kartach wiecej bylo erotyzmu niz
jest go w symbolice tarota. Ciekawe czy kiedykolwiek powstala talia kart
gdzie wszystkie postacie to akty, jedynie powleczone pajeczynami
przezroczystych ubran?
Pozdrawiam, prosze o odpowiedz, jak rowniez o poblazliwe potraktowanie moich
osobistych skojarzen.
samba

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Paczka od kacyka
Wy to powinnyście ilustracje do bajek dla dzieci robić a nie bohomazów Wam się zachciewa! Obraza boska i tyle.

Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: wystawa o Ignacym Krasickim w Przemyślu
wystawa o Ignacym Krasickim w Przemyślu
"Do końca kwietnia czynna będzie w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej
rozpoczynająca się 28 bm. wystawa "Rodem z Dubiecka, rodem z Bachórca: Ignacy
Krasicki – książę poetów, Marcin Krasicki – wspomnienia domu rodzinnego."

Główny jej bohater, to "król poetów" - prozaik, publicysta, komediopisarz,
najwybitniejszy przedstawiciel literatury polskiego oświecenia - Ignacy
Franciszek Błażej Krasicki, który urodził się 3 lutego 1735 r. w Dubiecku,
gdzie spędził dzieciństwo (zmarł 14.03.1801 r. w Berlinie). Był kapelanem i
współpracownikiem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, kanonikiem
kapituły przemyskiej, biskupem warmińskim i arcybiskupem gnieźnieńskim.

Wystawa ukaże sylwetkę "księcia poetów" poprzez związane z jego osobą
obrazy, ryciny, osobiste przedmioty (np. dalmatyka, w której przyszły biskup
odprawiał swoją mszę prymicyjną i osobisty fotel), a jego twórczość
dokumentować będą ilustracje do "Bajek" i "Satyr" (autorstwa Jana Marcina
Szancera) oraz stare wydania dzieł, w tym jedno z osobistą dedykacją.

Wyjątkową okazją będzie też prezentacja pamiątek z przedwojennego dworu w
Bachórcu, możliwa dzięki synowi ostatnich jego właścicieli, Marcinowi hr.
Krasickiemu, który zgromadził m.in. unikalne zdjęcia i "Księgę wpisów". Na
czas wystawy przygotowano program edukacyjny dla szkół wszystkich szczebli,
dzięki któremu młodzież przekona się, czy istotnie Ignacy Krasicki
był "niezrównanym poetą bajki i satyry" oraz rzecznikiem polskiego czystego
słowa, który z "dostojeństwem sztuki łączył misję mądrego nauczyciela
współobywateli"."
www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=LL%2ETXT



Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Dania
Byłam w Danii w czasie, kiedy mostu łączący kontynent z Kopenhagą był zrobiony
mniej wiecej w połowie. Wynajęliśmy domki pod Kopenhaga i zwiedzaliśmy. Głównie
zarejestrowałam:
Rowery. Całe mnóstwo jezdzi ich po głownych ulicach i po wydzielonych dla nich
pasach, moim zdaniem więcej niż w Amsterdamie.
Dworzec , jak weszłam to aż sie zgubiłam od patrzenia na szczególy
architektonicznej perełki- tam trzeba zajrzeć koniecznie.
Nabrzeże nad kanałem. Doszłam do słynnej kopenhadzkiej syrenki / ze 3
km? /.Tysiące ludzi z całego świata, miejsce spotkań rozrywkowych miejscowych i
piwo leje się strumieniami. Tu jest bardzo brudno i niebezpiecznie.Narkomani
pomieszani z pijakami , spacerowiczami, turystami. Występy też są co jakiś czas
ale większość na końcu , na specjalnych scenach. Trochę bałam się tam być może
dlatego, że bardzo zaczepiali moja córke, bezpardonowo. Szczerze mówiąć
chciałam jak najprędzej odejść od kanału.
Wolałam na deptaku, wyjątkowo barwnym , międzynarodowym, rozśpiewanym i
wesołym na trzezwo.
Nie doszłam też do końca starej i pięknej dzielnicy nazywanej dzielnica
narkomanów / nie pamietam dunskiej nazwy/ bo w pore zawrócił nas jakiś Holender
widząc gdzie sie kierujemy.Wytłumaczył nam, że tam grozi na kazdym kroku
wbicie zakażonej igły.
Park rozrywki TIVIOLI w samym centrum. Miasteczko w mieście. Jest wszystko-
knajpki, karuzele, fiontanny, sztuczne ognie wieczorem, występy, muzeum figur
woskowych ( w nim m.in. bohaterowie niemal wszystkich bajek Andersena) Pięknie
tam. Przy wejsciu dają łopatki i woreczki/ dla zwierzaków, żeby sprzatać/.
Z parkingami jak wszedzie- kiepsko.
Plaże - czyste. Niektóre sa zagospodarowane ale więcej " dzikich" widziałam.
Najfajniej oczywiscie w małych miasteczkach i wioskach, niektóre czyściutkie i
milutkie wygladały jak ilustracje z bajek. Ludzie mili ale bardzo nieufni. Za
kazdym razem zanim uzyskaliśmy odpowiedz na jekiekolwiek pytanie,bylismy długo
i podejrzliwie lustrowani. Nie było to miłe.Uśmiechają sie rzadziej niż Niemcy
i Holendrzy.
Na samym poczatku wycieczki LEGOLAND. To juz rozrywkowa fabryka, warto
zwiedzić. Budowle z klocków nieprawdopodobne, zabawa pyszna.
Mnie atmosfera Danii bardziej przypomina Holandię niz Szwecję. Obejrzyj resztę wiadomości z wątku



Temat: Grekokatolicy w Rzeszowie
Ze zdziwieniem przeczytalem ze
"W szkołach średnich Rzeszowa jest ukraińcow poniżej 20. Wierni grekokatolicy
używają języka polskiego.
> Kazania w cerkwi są także po polsku"

Podejrzewalem, ze uzywany byl raczej jezyk ukrainski, szczegolnie w kazaniach.
Wskazywalo by to na spolonizowanie tamtejszych grekokatolikow.
Faktycznie pomimo prawie 2000 postow, zawsze udaje sie przeczytac cos nowego.
Czasem czesciej, czasem rzadziej, ale zawsze.
W kwietniowym numerze PP zamieszczona jest kolejna czesc tekstu o sadzie nad Sw
Maksymem, a w niej ciekawy opis pokazu filmowego bedacego czescia procesu.

"Kino - Kołdra
Przy ogromnym zainteresowaniu publiczności - relacjonował sprawozdawca sądowy
"Słowa Polskiego" - odbyło się wczoraj wieczorem "Kino - Kołdra", jak
popularnie nazwano zapowiadane wieczorne posiedzenie sądowe, celem
zaprodukowania obrazów świetlnych, którymi oskarżony Kołdra ilustrował swoje
prelekcje.
Zainteresowanie odnosiło się mniej do treści tych obrazów, więcej do niezwykłego
faktu kina w sali sądowej.
Tematu do żartów dostarczyły już przygotowania do przedstawienia. Na początku
okazało się, że pomimo zapuszczenia żaluzji przez górne okna sali przedostaje
się światło i pada na płótno ekranu.
Na polecenie prezydenta Kiliana kino przeniosło się do innej sali. Ale i ta
okazała się niedostosowana do projekcji. W rezultacie kino ulokowano w
największej sali gmachu, w dodatku dużo później.
Kino - konstatuje sprawozdawca - przewróciło całkowicie porządek na rozprawie.
I tak, płótno umieszczono nad stołem trybunału, a aparat w miejscu ław
podsądnych. Podsądni zajęli miejsca obok przysięgłych, członkowie trybunału obok
stenografów, obrońcy okupowali ławę dziennikarską.
Mechanikiem kina był fotograf Münz. Obok niego zajął miejsce dr Dudykiewicz. On
też objaśniał treść obrazów. Tłumacz sądowy objął rolę wywoływacza i stentorowym
głosem wywoływał tytuły obrazów. A były to obrazy z "Tarasa Bulby", potem "Nocy
majowej", "Nocy przed Bożym Narodzeniem", obrazy z bitwy pod Połtawą,
"Przyłączenia Małorosji do Rosji" i obrazy Sewastopola, a także portrety Piotra
Mohyły, księcia Konstantego Ostrogskiego, cara Mikołaja, który miał nocować w
Grabiu, ilustracje do bajek Kryłowa.
"Zwischenrufy" z audytorium - notuje sprawozdawca - wywołują wybuchy śmiechu,
którym sala rozbrzmiewa niemal bez przerwy.
- Kozak prosi carycę Katarzynę o pantofelki - mówi wywoływacz.
- Bardzo skromny człowiek - odzywa się głos z audytorium.
- Rezydencja Mazepy! - znowu wywoływacz.
- Mówicie, że nie ma samoistnej kultury ukraińskiej, a Mazepa miał już tramwaj -
zauważa ktoś wśród ogólnej wesołości. Na obrazie widać przewody tramwaju
elektrycznego.
- Za małe ma wąsy - oponuje ktoś, gdy na ekranie pokazuje się portret Bohdana
Chamielnickiego.
- A gdzie wojsko? - interpeluje głos z audytorium przy obrazie, przedstawiającym
obronę Sewastopola.
- To czego nie widać, to właśnie wojsko - objaśnia inny głos.
- Wojsko francuskie wchodzi do Sewastopola! - wywołuje podniosłym głosem pan
Filipowski.
A tymczasem na ekranie pokazuje się scena z kabaretu.
- Proszę spisać protokół w kierunku fałszywych zeznań - zwraca się ktoś do
trybunału.
W takiej atmosferze dopiero o godzinie ósmej wieczorem zakończył się seans
filmowy. Był to jeden z ostatnich momentów postępowania dowodowego. Na następne
dni przewidziano odczytywanie dokumentów, wnioski obrony, przemówienia
prokuratora i obrony"

www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1171
Pozdrawiam z nowym tygodniem
R.
Obejrzyj resztę wiadomości z wątku